32Jest super, mamy już gdzie mieszkać, ale pojawia się kolejny problem, co będziemy jeść, jakoś przecież trzeba żyć. Rodzice mogą wspomóc, ale czy zawsze będą wspomagać? Musimy się najpierw zaaklimatyzować, rozejrzeć co ile kosztuje, gdzie można dobrze a tanio zjeść i zgromadzić różne informacje takiego typu, które na pewno pomogą nam zaplanować nasze wydatki. Prędzej czy później będziemy musieli pewnie podjąć pracę, bo nie da się tak cały czas wisieć na rodzicach i prosić co jakiś czas o dosłanie pieniędzy na życie. Pracę będzie trzeba pogodzić z nauką, nie zawalając ani jednego, ani drugiego (chociaż prędzej zawalimy naukę, niż pracę). Trzeba znaleźć pewną równowagę w swoim życiu i tak rozplanować dobę, która ma tylko 24h, żeby na wszystko starczyło nam dnia i nocy. Oprócz tego, że jedzenie to jakiś tam słały element naszego dnia, to jeszcze, z biologicznego punktu widzenia, to ważny czynnik potrzebny do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Ważne jest to, co jemy, bo długo nie pociągniemy na zupkach z papierka, które może są tanie i na początku smaczne, ale po takiej „potrawie” nasz organizm na pewno nie będzie usatysfakcjonowany. Kiedyś ktoś mądrze powiedział, że jesteśmy tym, co jemy. I chyba to prawda.

Po takich praktycznych i podstawowych rzeczach, przychodzi czas na życie towarzyskie, kontakt z ludźmi. Nie raz już pewnie słyszeliśmy, że okres studencki to najlepszy okres w życiu. Będąc na studiach chcemy spróbować wszystkiego, zasmakować tego szaleństwa i zabawy, później już taka okazja może się nie nadarzyć, bo założymy rodzinę, ustatkujemy się i nie będzie już takiej wolności jak wcześniej. Jako młodzie ludzie, później także możemy to zachować, lubimy się bawić. Spotkanie się z rówieśnikami to nie tylko rozmowa i wymiana poglądów czy przeżyć, ale różne akcje, wypady i szalone decyzje. To się tak naprawdę najbardziej pamięta. Jest co później opowiadać innym znajomym, a w dalekiej perspektywie „wnukom”. Nie trzeba tu dużo opowiadać , czytając to każdemu studentowi wyświetla się film z jego studiów. To były czasy. A pamiętasz…? Tak, to było coś, nigdy tego nie zapomnę. I dla takich chwil warto żyć. Życie jest piękne, jeśli je takim uczynimy.