Co to właściwie znaczy? Albo jest coś czarne albo białe. Nie ma nic pośrodku, bo oznacza to, że dany obiekt jest niewyraźny i wręcz mętny. A co jeśli mowa o wykształcenie: niepełne średnie? Co rozumiemy pod takim pojęciem? Pierwszy wariant to taki, że kontynuujemy naukę w szkolę i określamy tak nasze wykształcenie, z powodu ciągłości edukacji. Wszystko można rozumieć. Druga opcja to taka, że uczyliśmy się do matury, przygotowywaliśmy, ale coś nie wyszło, i zrezygnowaliśmy. Różne są sytuacje życiowe, nie jesteśmy w stanie wszystkie przewidzieć, może się zdarzyć i tak. Jednak później można dokończyć swoją karierę ucznia i zdobyć „pełne wykształcenie średnie”. To nie boli. Kolejna opcja? Chyba nie ma. Jedno jest pewne. Odchodzimy już od takiego tytułowania naszego zaawansowania naukowego. Niemniej jednak możemy jeszcze się spotkać z takim pojęciu, przy wypełnianiu różnego rodzaju ankiet np. w Internecie. W normalnym życiu pracodawcę nie obchodzi, czy posiadasz wykształcenie niepełne, czy może ¾ wykształcenia. Liczy się tylko całość. Albo masz papierek i wiedze, albo nie. Proste.
Sytuacja łatwa, prosta i przyjemna. Kosztuje trochę ucznia stresu i nauki, ale zdecydowanie to nie robi nam krzywdy fizycznej (chyba, że jesteśmy masochistami i z tego powodu w jakiś sposób umartwiamy swoje ciało). Uczymy się, by kończąc jakiś etap dowiedzieć się, czego tak naprawdę się nauczyliśmy, czy te kilka lat nauki nie poszły na marne, a trud nauczycieli nie spełzł na niczym. Taki test dojrzałości powinien być przede wszystkim sprawdzeniem siebie i traktowany jako wyzywanie, nie jako zło konieczne. Czasem się buntujemy, że to tylko papierek, ale dzięki temu papierkowi mamy przepustkę do dalszej kariery. Jakby w jednej chwili otwierały się przed nami różnorodne bramy i tylko my decydujemy, którą z nich pójdziemy. Z czegoś trzeba żyć, pracować, wykorzystać praktycznie uzyskaną wiedzę, nie tylko książki i zeszyty, ćwiczenia i klepanie formułek, ale odnalezienie ich praktycznego sensu. Ambicja? Trochę jej potrzeba, by zdecydować realnie, jaką szkołę wybierzemy po gimnazjum. Wybór jest różnoraki, tylko nasze preferencje musza byś skonkretyzowane. Dobry wybór szkoły, zgodny z naszymi zainteresowaniami to już połowa sukcesu. Reszta to twoja własna inicjatywa.
Pieniądze rządzą światem. Czy przyjmujemy to do wiadomości, czy też nie, taka jest prawda. I choćby nie wiem jakim być optymistą, kiedyś i tak to w nas uderzy, na przykład podczas wyjazdu na studia. Chcemy się uczyć dalej po szkole średniej i to zawsze było dla nas oczywiste. Schody mogą się pojawić, gdy nie dostaniemy się na studia, albo musimy jechać do odległego miasta. Studia zaoczne. Koszta są wszędzie różne. Ale podliczając wszystko: czesne, egzaminy (bo za nie też się płaci na studiach zaocznych), poprawki, dojazdy. Wychodzi pewna suma. Trzeba pracować równocześnie się ucząc. Wielu tak robi, a to oznacz, że tak się da. Większy problem jest gdy studiujemy w zupełnie odległym miejscu. Musimy się sami utrzymać, albo „żerować” na rodzicach. A czasami i tak na wszystko może nie starczyć. A co mają zrobić ci, którzy nie mają dostępu do edukacji, ci z biedniejszych zakątków świata? bez pomocy różnego rodzaju organizacji i dobrej woli ludzi, pewnie nie byliby w stanie pójść na uczenie wyższe. Nauka to podstawa. I nie można dać się zmanipulować. Być świadomym świata oznacz być dobrym obywatelem kraju i całego „kosmosu”.
Zacznijmy od wykształcenia podstawowego. Nabywa się je wraz z ukończeniem szkoły podstawowej. Kiedyś było to 8 klas, dziś to 6 klas. Szkoła oczywiście ewoluowała w tym czasie, tak jak i wszystko, dlatego też patrzenie na wykształcenie zmieniło się diametralnie.
Szkoły dla kierowców przeprowadzają kursy nauki jazdy samochodem. Szkół takich jest całkiem sporo i panuje wśród nich spora konkurencja, jednak i chętnych na to szkolenie jest bardzo dużo. Są to przede wszystkim ludzie młodzi, którzy tuż po ukończeniu osiemnastu lat pragną, obok dowodu osobistego, legitymować się również prawem jazdy. Dlatego za kierownica „elek” najczęściej widzimy młode dziewczyny i chłopaków. Oczywiście zdarzają się również kursanci w starszym wieku, którzy wcześniej nie zdecydowali się na tego typu szkolenie. Ograniczeń wiekowych w zasadzie nie ma, należy po prostu skompletować odpowiednie dokumenty oraz uzyskać zaświadczenie od lekarza o możliwości prowadzenia pojazdów mechanicznych. Prowadzące kurs prawa jazdy szkoły muszą się reklamować przede wszystkim w pobliżu szkół średnich, gdyż stamtąd pochodzi większość ich klientów. Również samochody, którymi odbywają się jazdy instruktażowe powinny zawierać informacje o danej szkole, przynajmniej numer telefonu i jej nazwę. Wiele z tych samochodów jest tak obklejonych reklamami szkoły, że aż trudno się zorientować, do jakiej należą. To nie jest dobry pomysł, ale każdy ma swój sposób na rozreklamowanie swojej działalności. Warto też ogłaszać się w lokalnych dziennikach czy darmowych pismach pojawiających się na osiedlach. Najczęściej to rodzice płacą za kurs i oni też decydują, do jakiej szkoły zapisać dziecko. Dlatego bardzo ważna jest reputacja szkoły, nie tylko w zakresie przekazywania wiedzy ale także atmosfery, w jakiej ta nauka się odbywa.
Podobnie jak określenie „niepełne średnie” jest mało akceptowane, aczkolwiek dla kogoś, kto rozpoczął edukacje, jest w czasie jej trwania, to może mieć sens. Nie uzyskaj jeszcze dyplomu, ale.. dostanie go jeśli nie zaniedba sprawy. Na studia idą ludzie, którzy nie zniechęcili się do nauki podczas wieloletniej ścieżki. Plus dla nich za silne nerwy, wytrwałość, nie zbagatelizowanie sprawy i wytrwałe stawianie na swoim. Na brak ambicji na pewno nie mogą narzekać, a z taką osobowością, nie ma wątpliwości, że znajdą pracę. A przecież o to w tym chodzi, żeby się dobrze w życiu „ustawić”, mówiąc kolokwialnie. „Niepełne wyższe” może być formą pewnego przejściowego stanu, albo sposobem na pokazaniu, że kiedyś byłem na studiach, ale coś mi nie wyszło i zaczerpnąłem trochę wiedzy „wyższej”, ale nie posiadłem jej ogółu. Może warto pomyśleć nad dokończeniu tego, co się raz zaczęło? Na pewno nie będzie to zła decyzja. Dla siebie samego, dla rodziny, dla kraju, dla pieniędzy- na końcu lub na początku. Jakieś motywy muszą nami kierować. Motywacja- bez niej przecież nie przetrwamy. Trzeba być silnym i nie dać się zmieść z wyznaczonej pozycji.
Edukacja