Podobnie jak określenie „niepełne średnie” jest mało akceptowane, aczkolwiek dla kogoś, kto rozpoczął edukacje, jest w czasie jej trwania, to może mieć sens. Nie uzyskaj jeszcze dyplomu, ale.. dostanie go jeśli nie zaniedba sprawy. Na studia idą ludzie, którzy nie zniechęcili się do nauki podczas wieloletniej ścieżki. Plus dla nich za silne nerwy, wytrwałość, nie zbagatelizowanie sprawy i wytrwałe stawianie na swoim. Na brak ambicji na pewno nie mogą narzekać, a z taką osobowością, nie ma wątpliwości, że znajdą pracę. A przecież o to w tym chodzi, żeby się dobrze w życiu „ustawić”, mówiąc kolokwialnie. „Niepełne wyższe” może być formą pewnego przejściowego stanu, albo sposobem na pokazaniu, że kiedyś byłem na studiach, ale coś mi nie wyszło i zaczerpnąłem trochę wiedzy „wyższej”, ale nie posiadłem jej ogółu. Może warto pomyśleć nad dokończeniu tego, co się raz zaczęło? Na pewno nie będzie to zła decyzja. Dla siebie samego, dla rodziny, dla kraju, dla pieniędzy- na końcu lub na początku. Jakieś motywy muszą nami kierować. Motywacja- bez niej przecież nie przetrwamy. Trzeba być silnym i nie dać się zmieść z wyznaczonej pozycji.
Studia. Rozpoczynają się po maturze. Kończymy szkołę średnią, mamy w ręku świadectwo dorosłości i możemy dalej zdobywać świat. Pojęcie student jest samo w sobie prestiżowe. Nie ważne na jakim kierunku, sam fakt liczy się najbardziej. Oceny? Bywa różnie, jak w życiu, ale najważniejsze jest przecież jakimi będziemy pracownikami. Braki wyjdą w trakcie, będzie okazja je uzupełnić, wtedy na nowo uwierzymy w celowość naszego systemu edukacji. Nie zawahamy się powiedzieć, że na studiach uczą tego, co naprawdę się przydaje w pracy. Studia to jeszcze coś więcej niż sama nauka. A te imprezy studenckie? Wyjazdy? Każdy chyba o tym słyszał, że studia to najlepszy okres w życiu. Czemu by i tego nie zasmakować. Nie można pominąć jeszcze innego istotnego faktu. Dzięki temu, że jesteśmy w Unii Europejskiej możemy zostać uczestnikami takich programów jak ERASMUS, czyli międzynarodowej wymiany studentów z różnych krajów. Sama nazwa i opis pobudzają wyobraźnię. Wymieniać można bez końca. Ty tutaj decydujesz, twoja decyzja, twoje życie. Aby każdy wybór był dobry.
Najwyższy szczebel. Można by powiedzieć, że to taki rodzaj „guru”. Osoba, która zdobyła tytuł doktora z pewnością ma obszerną wiedzę i może niejedną osobę zaskoczyć swoimi przemyśleniami a także i szczegółową analizą danej dziedziny. Wersja dla bardzo ambitnych, „wiedzomaniaków”, kogoś, kto postawił na edukacje. Nie ważne dla niego było to, ile czasu ona trwała, ważne jest jaka była. Wiedza nabyta na tego rodzaju studiach wywołuje pewien szacunek społeczny i podziw. Na pewno nie jest dane każdemu zostać doktorem jakiejś nauki, nie każdy się o to kusi. Co robią doktorzy danej specjalizacji? Najczęściej zostają na uczelni jako wykładowcy. Wtedy tytuł profesora-doktora jest jak najbardziej wskazany. Swoją erudycją pokazują, że wiedza jest w cenie i liczy się w dzisiejszym świecie. Stwarza swoistą więź między odbiorcą a wykładowcą, poszanowanie dla wiedzy i nasza małość w stosunku do tego, co zawiera ten świat. Nikt nie jest w stanie posiąść całej wiedzy świata. Obszerny jej kawałek, to już duży sukces. Takich ludzi, trzeba szanować, bo ilu z nas zdecydowałoby się pełnić tak odpowiedzialne stanowisko przekaziciela części dorobku ludzkości?
Dzisiejsza jednostka natężenia prądu elektrycznego swa nazwę zawdzięcza właśnie temu naukowcowi, który to w swych pracach zajmował się głównie elektrycznością, choć nie była to jedyna sfera fizyki i matematyki, w której zasłynął. Urodzony w rodzinie niezwykle inteligentnych i uczonych ludzi, zasłynął już w wieku trzynastu lat, swoją rozprawą na temat krzywych stożkowych. W młodości był nie tylko korepetytorem, ale i wykładowcą na uniwersytetach i politechnikach. W dziedzinie matematyki również opracował wiele innowacyjnych rozwiązań, między innymi dotyczących rachunku różniczkowego, jak i teorii gier. Swe badania prowadził również w dziedzinie chemii i fizyki atomowej. Największą sławę przyniosły mu jednak doświadczenia z przewodnikiem wokół którego to przepływa prąd. Jeśli zaś chodzi o życie rodzinne, to jego pierwsza i jedyna zona, urodziwszy mu syna, zmarła po pięciu latach małżeństwa. On sam zaś w zdecydowanie mocniejszy sposób zaczął wierzyć w Boga i modlić się. Zmarł zaś na zapalenie płuc.
Jest super, mamy już gdzie mieszkać, ale pojawia się kolejny problem, co będziemy jeść, jakoś przecież trzeba żyć. Rodzice mogą wspomóc, ale czy zawsze będą wspomagać? Musimy się najpierw zaaklimatyzować, rozejrzeć co ile kosztuje, gdzie można dobrze a tanio zjeść i zgromadzić różne informacje takiego typu, które na pewno pomogą nam zaplanować nasze wydatki. Prędzej czy później będziemy musieli pewnie podjąć pracę, bo nie da się tak cały czas wisieć na rodzicach i prosić co jakiś czas o dosłanie pieniędzy na życie. Pracę będzie trzeba pogodzić z nauką, nie zawalając ani jednego, ani drugiego (chociaż prędzej zawalimy naukę, niż pracę). Trzeba znaleźć pewną równowagę w swoim życiu i tak rozplanować dobę, która ma tylko 24h, żeby na wszystko starczyło nam dnia i nocy. Oprócz tego, że jedzenie to jakiś tam słały element naszego dnia, to jeszcze, z biologicznego punktu widzenia, to ważny czynnik potrzebny do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Ważne jest to, co jemy, bo długo nie pociągniemy na zupkach z papierka, które może są tanie i na początku smaczne, ale po takiej „potrawie” nasz organizm na pewno nie będzie usatysfakcjonowany. Kiedyś ktoś mądrze powiedział, że jesteśmy tym, co jemy. I chyba to prawda.
Niels Bohr był Duńczykiem, który pochodząc z bardzo utytułowanej i inteligenckiej rodziny postanowił podjąć studia w kierunku ścisłym, którym była fizyka. W bardzo szybkim czasie udało mu się uzyskać tytuł doktora uniwersytetu Kopenhaskiego. Potem podjął się pracy nad budową atomu, opierając się na wcześniejszych ustaleniach innego genialnego fizyka – Rutherforda. Kilka lat minęło do czasu kiedy to opublikował swoje dzieło zawierające przedstawiony w nowy sposób model budowy atomu wodoru. Oparł go na pewnych postulatach, które tłumaczyły wszelkie własności danego pierwiastka chemicznego. Ponadto stał się dzięki temu prekursorem rozwoju nowej niezwykle ważnej dziedziny fizyki – kwantowej. Poza tym prowadził badania nad bombą atomową i wykorzystaniem energii atomu w kwestiach pokojowych. Jego uczeń zaś pracował dla Niemców w czasie wojny, którzy to chcieli wykorzystać jego wiedzę w budowie brani masowej zagłady. Za tak wielkie odkrycia i zasługi dla dalszych badań w dziedzinie fizyki, Bohr otrzymał niezwykle zasłużoną Nagrodę Nobla.
Albert Einstein jest chyba najsłynniejszym z fizyków, i to wcale nie dlatego, że żył stosunkowo niedawno, ale dzięki swojemu potężnemu dorobkowi naukowemu. Jednak nie od początku jego życia wiedziano, ze będzie tak genialny, bowiem był dość krnąbrnym dzieckiem, nie chciał się uczyć niczego poza matematyką i fizyką, nie odzywał się zbytnio. Tym, co jednak kazała mu matka robić już od piątego roku życia była gra na skrzypcach. Jednak udało mu się uzyskać dyplom politechniki i otrzymać pracę w urzędzie patentowym. Jednak jak się okazało po dojściu do władzy Hitlera, Einstein którego pochodzenie było Żydowskie, musiał wyemigrować do Stanów Zjednoczonych. Pracował tam nie tylko nad ogólną i szczególną teorią względności, ale i bronią atomową, której to zdecydowanym przeciwnikiem stał się po zakończeniu drugiej wojny światowej. Miał dwie zony, jednak jedna z nich zmarła, a druga urodziła mu dwóch synów i córkę oddaną do adopcji, a następnie rozstali się. W roku tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym trzecim pękł mu tętniak aorty i potrzebna była operacja, jednak nie zgodził się na nią, czego konsekwencją była śmierć naukowca dwa lata później.
Edukacja