35Bez wątpienia, roboty to skomplikowane maszyny.Programy telewizyjne, show, w których uczestnicy samodzielnie konstruują roboty do wal między sobą zyskują coraz większa popularność na całym świecie. Uczestnicy tych programów wydają ogromne kwoty i poświęcają wiele godzin pracy, by zbudować zdalnie sterowane roboty. Na corocznych targach Robogames w San Francisco, pojawiają się autorzy różnego rodzaju robotów: od zawodników w mechanicznym sumo, po pokazy zręczności w wykonaniu robotów człekokształtnych. Jednak roboty nie służą tylko do rozrywki. Specjalne, male roboty pożarnicze są całkowicie samodzielne. Potrafią znaleźć źródło ognia bez sterowania przez człowieka. Być może, za kilka lat, w trudnych sytuacjach zastąpią strażaków, a zrobotyzowany kombinezon może w przyszłości umożliwić chodzenie ludziom niepełnosprawnym. Konstruktorzy takich urządzeń wciąż ulepszają swoje wynalazki. W pełni funkcjonalny kombinezon powinien pojawić się na rynku w roku 2010, ale przypuszczalnie jego cena będzie tak wysoka, że niewielu będzie mogło pozwolić sobie na taki luksus.

Istnieją nawet roboty do gry w minigolfa.Mogą nawet kopać piłkę, a największe sukcesy osiągają w pilce nożnej: mistrzami są psy – roboty. W tej grze są dwa zespoły, po kilka robotów, a każda drużyna broni własnej bramki. Roboty te nie są sterowane. Można je nawet zaprogramować, by grały zespołowo. Pokonuje się kolejne etapy, by dotrzeć do określonego celu, jakim jest interakcja robotów z ludźmi w prawdziwym meczu: roboty kontra ludzie. Większość maszyn nie posiada osobowości, ale niektóre zachowują się jak ludzie. Skonstruowana w instytucie robotyki Grace, została zaprojektowana do kontaktów z ludźmi. Grace pokazano po raz pierwszy na konferencji w roku 2002. Samodzielnie dotarła do położonego kilka pięter wyżej pokoju konferencyjnego i przedstawiła prezentację. Roboty coraz bardziej zaczynają przypominać ludzi. Na uniwersytecie Reading jeden z profesorów, na własną odpowiedzialność zmienił się częściowo w robota. Najpierw wszczepiono mu chip z nadajnikiem, który wysyła sygnał identyfikujący. Chip ten został usunięty po kilku tygodniach, ale był to pierwszy krok na drodze bezpiecznego połączenia człowieka i Masny.